Reklama

12-letnia Milenka szuka dawcy szpiku

Dwa lata walki z trudnym przeciwnikiem - białaczką limfoblastyczną. Dwa lata badań, hospitalizacji, zabiegów. Wreszcie nadeszła wyczekiwana wiadomość - udało się pokonać chorobę. Niestety, nie na długo. Już po czterech miesiącach nastąpiła wznowa. Żeby Milena wyzdrowiała, potrzebny jest niespokrewniony dawca szpiku.

"Rodzicom mówię, aby nie płakali, że to nic nie da, że trzeba walczyć, że od zamartwiania się jeszcze nikt nie wyzdrowiał. Dlatego proszę, zostań Dawcą, bo może dzięki Tobie będę mogła być zdrowa" - prosi Milena, która na co dzień jest zwyczajną nastolatką. Uwielbia budować z klocków i szyć. W przyszłości chciałaby zostać projektantką, więc szlifuje umiejętności w swoim kąciku krawieckim, w którym powstają ubrania i akcesoria dla bliskich.

Diagnoza jak grom z nieba

Przed pierwszą diagnozą, latem 2018 roku, nie nie wskazywało, że za kilka tygodni Milena trafi do szpitala. Cieszyła się z wakacji i korzystała z pięknej pogody - biegała, pływała w morzu, wspinała się po górach. Pewnego dnia wyczuła pod obojczykiem nieduży guz, który zaniepokoił rodziców na tyle, że postanowili skonsultować się z lekarzem rodzinnym. Po USG i morfologii okazało się, że dziewczynka musi pilnie trafić do szpitala. Na oddziale hematologii Akademii Medycznej w Gdańsku okazało się, że dziewczynka choruje na ostrą białaczkę limfoblastyczną. Leczenie rozpoczęła 10 sierpnia 2018 roku, a zakończyła 1 grudnia 2020 z informacją, że "szpik jest czysty". Niestety, Milence i jej rodzicom nie dane było długo cieszyć się spokojem, bo już w marcu b.r. badania pokazały, że nastąpiła wznowa. 

Reklama

Dawca potrzebny od zaraz

Obecnie Milenka przebywa w szpitalu, gdzie przygotowuje się do przeszczepu szpiku - dawcą może być jedynie osoba niespokrewniona, ponieważ badania wykluczyły najbliższych. 


- Bardzo tęsknię za moimi rodzicami, koleżankami, chomikiem Luną. Kiedyś bardzo dużo szyłam i układałam klocki LEGO. To były moje pasje! Nawet zapisałam się na warsztaty krawieckie do pani Karoliny. Niestety teraz to wszystko zamieniłam na szpitalne sale. Wierzę, że znajdzie się dla mnie Dawca komórek macierzystych. Rodzicom mówię, aby nie płakali, że to nic nie da, że trzeba walczyć, że od zamartwiania się jeszcze nikt nie wyzdrowiał. Dlatego proszę, zostań Dawcą, bo może dzięki Tobie będę mogła być zdrowa - apeluje 12-letnia Milenka.


Żeby zostać potencjalnym Dawcą szpiku i pomóc Pacjentom walczącym z nowotworami krwi, wystarczy wejść na stronę Fundacji DKMS i zamówić bezpłatny pakiet do samodzielnego pobrania wymazu z wewnętrznej strony policzka. To tylko kilka prostych kroków, które mogą uratować życie Milence i innym Pacjentom, czekającym na swojego "bliźniaka genetycznego".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy