Po przewlekłej chorobie schudł do 40 kg. Sepsa i COVID wyczerpały jego organizm – teraz pilnie potrzebuje wsparcia

Pan Hubert zapadł na ciężką chorobę, która doprowadziła jego organizm na skraj wyniszczenia. Kolejne miesiące przynosiły dalsze dramatyczne diagnozy, a sprawę dodatkowo pogorszyła sepsa i COVID. Jego celem na najbliższe miesiące jest to, by na nowo zacząć chodzić, podjąć pracę i ponownie stać się oparciem dla swojej rodziny, która jest dla niego całym światem. Do tego jednak potrzebuje pomocy.

Pan Hubert jest mieszkającym w Warszawie 40-latkiem. Ma, jak zaznacza, wspaniałą żonę i cudownego 9-letniego syna Ignacego. W roku 2015 u pana Huberta zaczęły się jednak poważne problemy ze zdrowiem.

U pana Huberta zdiagnozowano wówczas autoimmunologiczny niedobór odporności. Na czym polega ta choroba? Jak wiadomo, układ odpornościowy chroni ciało człowieka przed wirusami i bakteriami. U zdrowej osoby w razie zakażenia dochodzi do wytworzenia przeciwciał i limfocytów, których zadanie polega na wyeliminowaniu zagrożenia. Gdy układ odpornościowy nie reaguje prawidłowo, mamy do czynienia z niedoborem odporności. O odpowiedzi autoimmunologicznej mówimy natomiast wówczas, gdy układ odpornościowy jest w pewnym sensie nadaktywny i atakuje zdrowe komórki organizmu myśląc, że są ciałami obcymi.

Kolejne badania przynosiły dalsze dramatyczne diagnozy: naczyniaka wątroby, guza tarczycy, nadczynność przytarczyc, rozstrzenie oskrzeli, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, zespół rozrostu bakteryjnego i złego wchłaniania, celiakię oraz osteoporozę. Waga pana Huberta zaczęła drastycznie spadać - ostatecznie schudł do zaledwie 40 kg.

Zbiórkę pieniędzy na pomoc dla pana Huberta można znaleźć tutaj

To jednak nie koniec nieszczęść. W czerwcu 2020 pan Hubert uległ wypadkowi, w wyniku którego trafił do szpitala ze złamanym kręgosłupem, ręką i żebrami. Z powodu obostrzeń COVID przez pięć miesięcy nie widział się z rodziną i bliskimi. Leczenie nie przebiegało niestety bezproblemowo, ponieważ doszło do zakażenia sepsą i SARS-COV-2. Obecnie pan Hubert porusza się na wózku inwalidzkim lub z pomocą chodzika i jest niezdolny do pracy - według orzeczenia lekarskiego do roku 2022.

Pan Hubert zaznacza, że jego celem na najbliższe miesiące jest to, by na nowo zacząć chodzić, podjąć pracę i ponownie stać się oparciem dla swojej rodziny. Zaznacza, że 9-letni syn Ignacy jest dla niego wszystkim i nieustannie motywuje go do powrotu do zdrowia i pracy. Nie jest to jednak łatwe, gdyż ciągle musi przyjmować drogie leki, udawać się na rehabilitację i pozostawać pod opieką specjalistów. Na ten cel potrzebne jest aktualnie 20 000 zł. Na razie udało uzbierać się nieco ponad połowę tej sumy. Każdy, kto chciałby wesprzeć pana Huberta, może wpłacić pieniądze na zbiórkę zorganizowaną w serwisie Zrzutka.pl.


Strona główna INTERIA.PL

Polecamy